Pod koniec lata ubiegłego roku firma Zalman zaprezentowała trzy nowe obudowy z serii Z10. Upłynął niespełna rok a do rodziny dołączyła kolejna konstrukcja z dopiskiem DS. Czym ma przyciągnąć uwagę konsumentów? Producent postanowił doposażyć obudowę w wyświetlacz LCD.
Wyświetlacze w komputerach nie są niczym nowym – wystarczy podać przykład wszelkiej maści chłodzeń dla podzespołów komputerowych. Najczęściej niewielki ekran służy do wyświetlania danych diagnostycznych, przy czym zwykle wybiera się do tego celu kompaktowe rozwiązania. Zatem niemałym zdziwieniem było, gdy okazało się, że obudowa Z10 DS ma 15-calowy wyświetlacz IPS.
Dodatkowych ekranów nigdy mało
Zalman postawił na 15,6-caloy ekranu IPS o rozdzielczości 1920 x 1080 px i odświeżaniem 60Hz. Jasność wyświetlacza wynosi 250 nitów. Zasadniczo to prosta konstrukcja o dość szerokich ramkach, co zostało wymuszone dołączoną w pakiecie podstawką. Pozwala ona na ułożenie pionowe lub horyzontalne ekranu.
Z boku zobaczymy metalowe zawiasy do przyczepienia monitora na obudowie. Wykazuje także kompatybilność ze standardem vesa 75 x 75. Ekran ma dwa gniazda: USB-C oraz mini-HDMI. Chcąc go zasilić podpinamy wtyczkę USB-A do komputera lub zewnętrznej ładowarki. Producent udostępnił dwa długie przewody, dające sporo swobody w aranżacji sprzętu.
Ekranu nie da się konfigurować. Pozwala jedynie na zmianę jasności, plus posiada włącznik/wyłącznik. Nie ma też wbudowanych głośników, co raczej dziwić nie powinno. Sam monitor można wykorzystać do czego chcecie: dane diagnostyczne na żywo, podgląd streamu itd. Jakoś obrazu oceniamy pozytywnie acz oczywiście nie spodziewajcie się odwzorowania kolorów na miarę monitorów profesjonalnych
Poza tym to wciąż Zalman Z10
Ekran wraz z przebudowanym frontem przymocowano do obudowy Z10, która technicznie od modeli Duo i Plus nie różni się niczym. Dla wszystkich wymiary wynoszą odpowiednio 481 x 220 x 488 mm. Na górnym panelu zobaczymy dwa porty USB 3.0, USB Typu-C, wejście słuchawek / mikrofonu, przycisk LED. Wzorem innych Z10 na samym dole obudowa ma prześwit dla wyeksponowania zasilacza, którego długość nie może przekraczać 200 mm.
Do obudowy pasują płyty główne ATX, mATX, E-ATX lub mini-ITX. Prosto z fabryki całość przygotowano do wertykalnego montażu karty graficznej. Maksymalna długość GPU nie powinna przekraczać 395 mm. Dla naprawdę okazałych modeli producent obudowy przygotował wykonaną z tworzywa sztucznego podpórkę.
Z przodu lub/i na górze obudowa zaadaptuje chłodnice 240, 280, 360 mm. Identycznie sprawy mają się wentylatorów. W wersji DS z przodu producent zamontował zwykły entylator ZA1225ASL o średnicy 120 mm. Tej samej wielkości wentylator na tyle posiada podświetlanie RGB, którym zarządzamy za sprawą prostego kontrolera. Kolory zmieniamy przyciskiem na obudowie lub podłączmy całość do płyty głównej.
Wysokość zwykłego chłodzenia CPU nie powinno przekraczać 173 mm. Jeśli idzie o dyski mamy opcję montażu dwóch 3.5” albo 2.5” w piwnicy obudowy. Dodatkowe nośniki 2.5” przykręcimy też za płytą główną.
Podsumowanie
Ogólne wykonanie obudowy Z10 DS prezentuje się bardzo dobrze. W modelu DS front został wykonany z dobrej jakości tworzywa sztucznego, co zapewnia estetyczny wygląd i trwałość. Przód zaprojektowano tak, aby położenie ekranu regulować w zakresie 90 stopni, przy wertykalnym ułożeniu matrycy. W pozycji zamkniętej obecność monitora nie wpływa negatywnie na temperatury podzespołów. Wentylacji mamy tu pod dostatkiem.
Zalman Z10 DS oferuje łatwe zarządzanie kablami dzięki licznym otworom, plus mamy 22 mm przestrzeni za płytgą główną. Przewidziano sporo miejsc na opaski zaciskowe i rzepy. Obudowa posiada zintegrowany system zarządzania kablami, co pomaga utrzymać porządek wewnątrz.
Cena Zalman Z10 DS wynosi około 850 zł (dla przykładu Zalman Z10 Plus to wydatek 350-400 zł). Jest to kwota nie mała, ale unikalne cechy, takie jak dodatkowy ekran, mogą przyciągnąć uwagę entuzjastów technologii i streamerów szukających nietuzinkowych rozwiązań