Testology | Blog o grach i nie tylko

Valve Index – czy szykuje się rewolucja VR?

Kilka lat temu przeżyliśmy prawdziwy boom wirtualnej rzeczywistości. Masa projektów, wielkie nadzieje i… cisza. Na szczęście VR nie umarł i teraz ma się lepiej niż zwykle. Coraz lepsze produkty i faktycznie funkcjonalne oprogramowanie. Po tajemniczej zapowiedzi jakiś czas temu Valve odkryło karty. Oto co wiemy o Valve Index, czyli systemie wirtualnej rzeczywistości od imperium Gabe’a.

Valve na każdym kroku stara się udowodnić, że ich nowy sprzęt będzie pod każdym względem lepszy od konkurencji. Same gogle mają mieć wbudowane dwa wyświetlacze LCD o rozdzielczości 1440 x 1600 oraz pracować z częstotliwością 120 Hz, a nawet z opcją podkręcenia do 144 Hz. Valve planuje spróbować czegoś nowego również w kontekście dźwięku. Wbudowane głośniki, które znajdują się tuż przy naszych uszach mają za zadanie jak najlepiej symulować dźwięk w przestrzeni, a ich odpowiednia odległość ma zminimalizować nasze zmęczenie.

Nadzieję wzbudza ogromny nacisk na personalizację i modyfikowanie sprzętu. Soczewki i głośniki mają być łatwe do dostosowania pod każdą głowę dla jak najlepszych doświadczeń, ale tutaj zabawa się nie kończy. Valve podkreśla jak wielkie znaczenie ma dla nich środowisko modderskie, więc część informacji niezbędnych do majsterkowania zostanie udostępniona do publicznego użytku.

Jeśli ktoś nie przykłada aż tak wiele uwagi do parametrów technicznych, to kontrolery mogą być dla niego największą rewolucją. Koniec z ciągłym trzymaniem kontrolera! Valve zależy na jak najlepszym odwzorowaniu rzeczywistości, dlatego też poprzez odpowiednie zastosowanie czujników
i opasek będziemy mogli swobodnie otwierać i zamykać dłonie w trakcie rozgrywki.

Do gogli i kontrolerów dochodzą jeszcze stacje bazowe. Oczywiście producent zapewnia o ich ogromnej dokładności i niezawodności w odczytywaniu ruchów, jednak o tym przekonamy się dopiero po premierze. Ciekawi natomiast możliwość rozbudowy swojego zestawu o kolejne stacje w celu powiększenia przestrzeni, w której możemy się poruszać. Wstępnie ma być to nawet 10 x 10 metrów.

Mimo teoretycznie ogromnych zalet w stosunku do innych gogli VR, Valve chce pozostać w zdrowej konkurencji z innymi producentami. Zapowiedzieli, że wszystkie tytuły wykorzystujące SteamVR wciąż będą kompatybilne z innymi headsetami i kontrolerami.

Wszystkie zapowiedzi brzmią obiecująco, jednak czy nie będzie to przerost ambicji nad możliwościami? W końcu Valve miało już plany zrewolucjonizowania domowego grania w postaci Steam Linka lub też kontrolerów za sprawą swojego Steam Controller. Efekty tych prób może lepiej po prostu pominąć.

A jeśli nie możecie się doczekać, żeby sprawdzić jak z tematyką VR poradzi sobie Valve Index, to na Steamie można już składać pre-ordery. Ostrzegam jednak – kompletny zestaw to prawie 4 700 zł. Może jednak lepiej poczekać na premierę…

Add comment

Jesteśmy na